Zazwyczaj dla innych jest jak skrajna feministka. Jej słabość to pierdzenie w stołek. Po trzydziestce zazwyczaj przestaje dbać o siebie. Frajerka depcze po piętach. Ma skośne oczy, poobgryzane paznokcie i długą, chudą ale krzywą szyję. Żeby wzbudzić litość smarcze na podłogę przy stole. Ma zwyczajowo mikroskopijne uszy. Nie waha się powiedzieć, że sprzedaje kamery cyfrowe niestety każdy wie, że nawet nie wie co to książki telefoniczne. Kiedy się naćpa napada na banki z marmurowymi schodami. Jej przyjacielem zostaje bez powodu utracjusz.