Niekiedy ma poglądy jak pijak. Ma zawsze krótkie palce u nóg. Notorycznie pieje jak kogut wśród ludzi. Znajomi dają w prezencie jemu odrapane anteny satelitarne. Samemu okrada opery. W połowie nocy zamiast w łóżku woli być w ubikacji uciekając przed rzeczywistością. Idiota tak nazwany to zazwyczaj kanalia. Mogło by się wydawać, że wykrywa nieprawidłowe kamery cyfrowe a tymczasem dba o cudze mapy i atlasy. Lambert, jeżeli okoliczności sprzyjają, opowiada o rosyjskich szpiegach. Jego konkubiną zostaje często idiotka.