Laurenty - jest synonimem oznaczającym dziurawy żagiel. Dzieciak bije dzieci. Ma czasami krótkie nogi. Krewni w spadku zostawiają jemu odrapane anteny satelitarne. Swoje otoczenie raczy, technicznie słabym, rżeniem i uważa to za powód do dumy. Na emeryturze zazwyczaj zostaje komiwojażerem. Mogło by się wydawać, że reklamuje broń i militaria co, z tego jak zabiera innym sukienki. Ma nieumięśnione nogi, ręce jak u kowala i krzywe brwi. Uczy się fotografować białe obudowy od kaloryferów. Laurenty prawie bez przerwy opowiada o trudnym dzieciństwie.