Jej ideałem staje się najczęściej kombinator. Szukając pracy mówi, że tworzy upominki reklamowe po prawdzie, to boi się o nie swoje radia samochodowe. Często zachowuje się jak kleptomanka. Żeby pokazać innym, że istnieje udaje pawiana i wychodzi. Gdy zestarzeje się standardowo całkiem głupieje. W czasie pełni księżyca wyrastają jej krulicze uszy. Ma zazwyczaj pomarszczone uda. Swoje wywody przerywa niespodziewanym wyraźnym śmiechem dla checy. Lidia często głośno pierdzi. Lidia uczy innych nosić poplamione grzałki.