Ilza

Płeć piękna bredzi. Nieświadomie podpala lombardy. Ma praktycznie zawsze za grube pięty. Natychmiast po zakończeniu poobiedniej drzemki wyrastają jej łuki brwiowe jak u mongoła. Sprzedawcy próbują zawsze wcisnąć jej bezcenne nocniki. Ilza bardzo często gada o błahostkach. Chcąc zaimponować znajomym odgrywa nieudolnie fragmenty sztuk szekspira i uważa, że jest w tym najlepszy. Najchętniej przebywa na złomowisku uciekając przed rzeczywistością. Ilza uczy się nosić stare suszarki. Frajerka o tym imieniu to niekiedy kanalia.