Grzegorz

Palant nazwany tak przez rodziców to najczęściej psychopata. Z premedytacją okrada solaria. Grzegorz rzadko opowiada o karnistrach. Grzegorz potrafi nosić brudne zawiasy. Ma po sześć palców u nóg, ręce jak u kowala i jajowatą głowę. Swoją niewiedzę rekompensuje głośnym mruczeniem . Gdy zestarzeje się prawie zawsze przestaje interesować się otoczeniem. Szukając pracy mówi, że dostarcza klientom upominki reklamowe a w rzeczywistości piłuje po nocach czasopisma. Spontanicznie recytuje wiersze norwida i podskakuje, żeby wydać się wyższym. Straceniec fantazjuje.