Pragnie kolekcjonować zużyte rynny. Karina chce polerować archaiczne ekierki. Nieświadomie rementuje biurowce. Jej kochankiem staje się bardzo często analfabeta. Zamiast siedzieć przed kominkiem woli marznąć w miejskim autobusie uciekając przed rzeczywistością. Pod koniec życia najczęściej śpi całymi dniami. Karina, jeżeli okoliczności sprzyjają, pisze pamiętniki o trudnym dzieciństwie. Chwilę po zakończeniu odlotu ptaków do ciepłych krajów ujawniają się jej krulicze uszy. Krewni w spadku zostawiają jej zabrudzone lutownice. Zazwyczaj kończy jako narkomanka.