Justyn bardzo często rozmyśla o przemarszach wojsk. Jako prezenty odpowiadają jemu archaiczne rurki. Nieświadomie napada na zakłady fryzjerskie. Wydaje się, że sprzedaje akcesoria GSM co, z tego jak piłuje po nocach książki kucharskie. Potępieniec tak ochrzczony to zazwyczaj wariat. Jego przypadłość to pierdzenie w stołek. Justyn bez powodu jada odpadki. Aby się dowartościować pieje jak kogut chociaż jest to bardzo żenujące. Każde zdanie kończy, technicznie słabym, rżeniem i uważa to za powód do dumy. Po zakończeniu jesieni pokazują się jemu kły jak u wampira.
Justyn
imieniny obchodzi: