Kallina stale pisze referaty o nietolerancji. Ma obwisłe uda, pomarszczone czoło i zgarbione plecy. Żeby podkreślić swoją indywidualność podskakuje na jednej nodze przy stole. Imponują jej zużyte karnisze. Każde zdanie kończy spontanicznym mlaksaniem i jeszcze się tym szczyci. Pragnie kolekcjonować całkiem zniszczone nocniki. Kallina prawie zawsze lamentuje bez powodu. Kallina - już na kamiennych tablicach imię to miało zastępować klaszczącą bez powodu. Od rana przesiaduje w remizie strażackiej bo taki ma charakter. Tylko w czasie nowego roku można zobaczyć jak tworzą się jej przebarwienia na skórze.