Jaropełk czasami filozofuje. Po przejściu na emeryturę prawie zawsze staje się dziwakiem. Najwięcej czasu spędza w krzakach nad rzeką komponując ody na swoją cześć. Ma zgrubienia na kolanach, zaciśnięte usta i duże uszy. Jaropełk rzadko truje o politycznym zaangażowaniu. Już po zakończeniu nowego roku pokazują się jemu zgrubienia na uszach. Potępieniec nazwany tak przez rodziców to czasami kombinator. Głośno udaje atak serca przy stole. Jego ulubione zajęcie to wąchanie kleju. Uczy innych nosić brunatno-zielone abażury.