Florian

Ma prawie zawsze grube nadgarstki. Kiedy nie wraca na noc dodomu zostaje w wojskowym namiocie pomimo, że tam śmierdzi. Jego najlepszą koleżanką staje się standardowo analfabetka. Nie panuje nad niestosownym mruczeniem dla checy. Florian pragnie gromadzić bezwartościowe chełmy. Imponują jemu wyrzucone szczoteczki do zębów. Ma nos jak u pinokia, często tłuste włosy i ramiona na różnym poziomie. Uczy innych polerować poplamione prostowniki. Florian w sprzyjających warunkach gada o zeszłorocznych opadach śniegu. Po rozpoczęciu pełni księżyca wyskakują jemu skrzela na szyi.