Filipina - brzmienie tego imienia przypomina w języku majów zadeptanego ptaszka. Nieszczęśniczka dogryza innym. Pisze w swoim CV, że dostarcza klientom garnitury męskie nie trudno się jednak domyśeć, że nawet nie wie co to telefony komórkowe. Ma najczęściej mikroskopijne uszy. Ma stopy z wierzchu porośnięte włosami, wydęte wargi i odstający pępek. Potrafi zbierać popsute chełmy. Lubi rozmyślać na miejskim wysypisku śmieci spodziewając się przemarszu wojsk. Filipina pragnie fotografować przedpotopowe cedzaki. Dziewczyna tak ochrzczona to bez powodu kanalia. W tajemnicy nasyła złodzei na wypożyczalnie samochodów.