Z radością pociąga, niby ukradkiem, wódkę z piersiówki na odpustach. Śnią się jemu popsute latarki. Festus czasem marzy o nietolerancji. Jego konkubiną staje się zazwyczaj skrajna feministka. Każde zdanie kończy nagłym beczeniem . Jego największa umiejętność to zbijanie bąków. Wydawać by się mogło, że sprzedaje narty i sprzęt narciarski nie da się jednak ukryć, że piłuje po nocach laptopy. Po rozwodzie najczęściej całkiem głupieje. Festus umie nosić brunatno-zielone nocniki. Zwyczajowo wygląda jak idiota.