Filip

Spontanicznie udaje sikorkę w czasie rodzinnych obiadów. Złość wyraża wyraźnym hichotem i uważa to za powód do dumy. Filip zawsze opiernicza się. Filip umie kolekcjonować bezwartościowe deski. Lubi pić w domku na drzewie i strasznie się tam rządzi. Palant tak ochrzczony to czasami kanalia. Jego ideałem zostaje standardowo idiotka. Sprzedawcy próbują zawsze wcisnąć jemu przedpotopowe dłuta. Jego największa zaleta to zbijanie bąków. Po ślubie zazwyczaj traci kontakt z rzeczywostością.