Ma zawsze brudne uszy. Po czterdziestce zazwyczaj próbuje zostać politykiem. Zamyka się w miejskiej toalecie razem z niebezpiecznymi psami. Jego pasja to puszczanie bąków. Straceniec grabi biednych. Ma jedną nogę nieco krótszą, krzywe ręce i duże uszy. Uczy się polerować zabrudzone nocniki. Pechowiec nazwany tak przez rodziców to prawie zawsze kanalia. Swoją niewiedzę rekompensuje głośnym płaczem jak koń. Wszystko przypomina jemu wyrzucone wiadra.