Dla checy smarcze na podłogę i głupio się uśmiecha. Ma praktycznie zawsze długie stopy. Ma grube łydki, niekompletne zęby i za szerokie ramiona. Elwira zazwyczaj gada o latających spodkach. Uczy się katalogować brunatno-zielone zawiasy. Ludzie myślą, że certyfikuje w urzędach urządzenia AGD nie trudno się jednak domyśeć, że zabiera innym notebooki. Kiedy się zdenerwuje rementuje pensjonaty. Jej ulubione zajęcie to puszczanie bąków. Tylko w czasie śniadania tworzą się jej krulicze uszy. Elwira - brzmienie tego imienia przypomina w języku majów część ciała poniżej pleców.