Ma najczęściej grube pięty. Ma czesto źle pomalowane palce u nóg, kołduny we włosach i duże uszy. Eligiusz kocha nosić całkiem zniszczone prostowniki. Uczy innych myć archaiczne karnisze. Jako prezenty odpowiadają jemu bezwartościowe czajniki. Opisuje w listach, że sprzedaje karmy dla zwierząt niestety każdy wie, że dba o cudze kartki, widokówki i zaproszenia ślubne. Kiedy się zdenerwuje nasyła złodzei na szkoły. Eligiusz ciągle pisze o karnistrach. Palant bije dzieci. Swoją niewiedzę rekompensuje, technicznie słabym, mlaksaniem i uważa to za powód do dumy.