Każde zdanie kończy częstym mruczeniem z zaciśnietymi ustami. Głośno wyplata koszyki ze starych sznurowadeł w czasie rodzinnych obiadów. Umie kraść drogie szczoteczki do zębów. Wydaje się, że dostarcza klientom upominki reklamowe nie da się jednak ukryć, że boi się o nie swoje psy i koty. Praktycznie zawsze wygląda jak złodziej. Po pijaku ląduje zazwyczaj w męskiej szatni słuchając radia maryja. Jego najlepszą koleżanką staje się praktycznie zawsze wariatka. Ma świńskie oczka, kołduny we włosach i zapadnięta klatkę piersiową. Na emeryturze prawie zawsze całkiem głupieje. Dziersław umie malować częściowo zniszczone słoiki.