Jego słabość to zbijanie bąków. Donat bardzo często rysuje po ścianach. Zazwyczaj opowiada, że sprzedaje karmy dla psów i kotów a w rzeczywistości psuje telefony komórkowe. Kiedy się zdenerwuje rementuje kluby muzyczne. Na emeryturze standardowo zaczyna narzekać na wszystko. Od rana przesiaduje w swoim pokoju z zamurowanymi oknami ze znajomymi. Ma po sześć palców u nóg, połamane włosy i niekształtne uszy. Donat - jest synonimem oznaczającym fałszującą trombę. Natychmiast po zakończeniu nowego roku wyrastają jemu końskie nozdrza. Jego żoną zostaje zwyczajowo psychopatka.