Dobrowiest

Jego największa umiejętność to mlaskanie w czasie jedzenia. Denerwuje innych, technicznie słabym, śmiechem i cieszy się z tego. Lubi malować bezcenne klamki. Wydawać by się mogło, że rozwozi po klientach meble kuchenne a tak naprawdę zabiera innym samochody na raty. Po trzydziestce bez wyraźnej przyczyny zamyka się w sobie. Żeby pokazać innym, że istnieje szepce na ucho o swoich dolegliwościach i podskakuje, żeby wydać się wyższym. Pechowiec z tym imieniem to praktycznie zawsze alkoholik. W czasie obiadu rosną jemu brodawki na nosie. Ma płaskostopie, ręce jak patyki i mongolskie brwi. Ma zawsze za chude palce u nóg.