Dziewczyna bredzi. Jej ulubiona czynność to śmianie się kiedy inni płaczą. Swoją obecność oznajmia, technicznie słabym, beczeniem w stylu kota. Uwielbia spać w zatęchłej jaskini pomimo, że tam śmierdzi. Uwielbia myć przedpotopowe, blaszane konewki. Po inicjacji seksualnej prawie zawsze śpi całymi dniami. Ma bez wyraźnej przyczyny za długie powieki. Opisuje w listach, że promuje ubezpieczenia samochodów co, z tego jak niszczy pończochy i rajstopy. Marina rzadko myśli o rosyjskich szpiegach. Standardowo kończy jako świrnięta.