Martyna

Swoje otoczenie raczy niespodziewanym parskaniem jak koń. Martyna prawie zawsze kaprysi. Ma zawsze brudne uszy. Nieudaczniczka tak nazwana to prawie zawsze złodziejka. Martyna, jeżeli okoliczności sprzyjają, pisze referaty o latających spodkach. Z kolegami rementuje sklepy monopolowe. Najczęściej ma poglądy jak kanalia. Po przejściu na emeryturę zawsze nie rozmawia z krewnymi. Ma krótkie nóżki, poobgryzane paznokcie i siwe brwi. Spontanicznie załamuje ręce i krzyczy: ojojoj podczas posiłków.