Bez powodu przedstawia się jako pijak. Martyna (Ryby) umie katalogować przedpotopowe suszarki. Każde zdanie kończy niespodziewanym rżeniem . Zazwyczaj opowiada, że rozwozi po klientach materiały budowlane a tymczasem kradnie złote zegarki. Chce nosić brunatno-zielone bransoletki. W tajemnicy podpala wyższe uczelnie. Ma krzywy nos, grube nadgrastki i plamy na skórze. Martyna (Ryby) bez wyraźnej przyczyny jeździ bez pasów. Sprzedawcy próbują zawsze wcisnąć jemu zgubione klamki. Żeby zyskać poklask recytuje wiersze norwida na festynach ludowych.