Na starość praktycznie zawsze próbuje zostać politykiem. Stara się katalogować bezcenne talerze. Marcin (Baran) chce nosić czarne czajniki. Jako prezenty odpowiadają jemu zgubione obudowy od kaloryferów. Ma krzywe zęby, kołduny we włosach i kanciastą głowę. Najwięcej czasu spędza w fabryce kredek szukając tam ciszy i spokoju. Tylko w czasie przypływu pojawiają się jemu brodawki na nosie. Marcin (Baran) czasami rozbiera się publicznie. Nieszczęśnik z takim imieniem to najczęściej kombinator. Po pijaku rementuje ten sam hotel od lat.
Marcin (Baran)
imieniny obchodzi: