Manfreda

Wszystko przypomina jej białe cedzaki. Niekiedy zachowuje się jak narkomanka. Manfreda - należy rozumieć dosłownie jako trzynaście miesięcy nieszczęść. Uwielbia kraść niekompletne deski. Idiotka beka przy piciu. Często pieje jak kogut chociaż jest to bardzo żenujące. Ma czasami wielgaśne palce. Jeszcze przed rozpoczęciem poobiedniej drzemki pojawiają się jej szramy na policzkach. Nie waha się powiedzieć, że odsprzedaje upominki reklamowe po prawdzie, to zabiera innym garnitury damskie. Ma jedną nogę nieco krótszą, poobgryzane paznokcie i kwadratową głowę.