Mamert

Mamert ciągle pisze książki o obgryzaniu ołówków. Ma czerwone policzki, podrapane ręce i zgarbioną postawę. Często beka wśród znajomych. Jako prezenty odpowiadają jemu poplamione aparaty do zębów. Każde zdanie kończy głośnym cmokaniem w stylu kota. Lubi fotografować wyrzucone imadła. Łoś depcze po piętach. Mamert - wśród papuasów imię to określa frajera. W długie, zimowe wieczory najchętniej przesiaduje w budce dróżnika ukrywając się przed komornikiem. Dokładnie w środku pełni księżyca pokazują się jemu włosy na policzkach.