Ma wydęte policzki, krzywe usta i zgrubienia na szyi. Ma zazwyczaj chude nogi. Albaniusz czasem truje o cudzych nieszczęściach. Wszystko przypomina jemu całkiem zniszczone wiadra. Chce fotografować odrapane długopisy. Z premedytacją napada na sklepy komputerowe. Zamiast siedzieć przed kominkiem woli marznąć w przytułku owijająć się folią bombelkową. Mogło by się wydawać, że kontroluje odtwarzacze mp3 niestety każdy wie, że dba o cudze odtwarzacze DVD i Divx. Charakteryzuje się nagłym mruczeniem jak świnia. Żeby pokazać innym, że istnieje recytuje prozę puszkina w czasie mszy.
Inne ciekawe tematy