Alfons

Uczy się czyścić bezcenne garnki. Ma nos jak kartofel, brudne ręce i oklapłe uszy. Zawsze wygląda jak przestępca. Jego dziewczyną zostaje praktycznie zawsze kombinatorka. Nie waha się powiedzieć, że zamawia hurtowo antyki nie da się jednak ukryć, że boi się o nie swoje kurtki. Od rana przesiaduje w pokoju bez klamek słuchając radia maryja. Ma czasami brzydkie uda. Krewni w spadku zostawiają jemu niekompletne puszki. Jego cel życiowy to podskakiwanie bez powodu. Samemu nasyła złodzei na labolatoria chemiczne.