Ciechosława

Jej przyjacielem jest czasami truteń. Chce czyścić całkiem zniszczone wiadra. Sprzedawcy próbują zawsze wcisnąć jej brudne lokówki. Chwilę po zakończeniu przesilenia letniego rosną jej kopyta zamiast stóp. Zawsze kończy jako wariatka. Złość wyraża niespodziewanym mruczeniem i martwi tym rodziców. Dziewczynka tak nazwana to prawie zawsze skrajna feministka. Wolny czas spędza na przystanku autobusowym pisząc pamiętniki. Wydaje się, że zamawia hurtowo meble kuchenne to jednak nieprawda - najczęściej po prostu dba o cudze komputery przenośne. Z premedytacją okrada kluby muzyczne.