Śnią się jej odrapane aparaty do zębów. Ma standardowo za chude wargi. Część życia spędza w wojskowym namiocie chociaż może się to skończyć chorobą. Zawsze ma poglądy jak skrajna feministka. Próbując się odnależć puszcza bąki chociaż jest to bardzo żenujące. Jej partnerem staje się czasami kleptoman. Jej największa zaleta to picie do upadłego. Chwilę po zakończeniu przesilenia zimowego pojawiają się jej łuski na ciele. Dezyderia praktycznie zawsze pali haszysz. Dezyderia, kiedy tylko może, zanudza innych opowieściami o błahostkach.