Soter

Nieświadomie podpala garaże podziemne. Potrafi oglądać brudne foremki. Tak, żeby inni słyszeli wyciąga gluty z nosa i gra na grzebieniu. Pechowiec o tym imieniu to standardowo idiota. Po pięćdziesiątce prawie zawsze porzuca rodzinę. Soter chce zbierać poniszczone słoiki. Ma brudne nogi, ręce jak patyki i kanciastą głowę. Każde zdanie kończy nagłym beczeniem i jeszcze się tym szczyci. Po zakończeniu wieczornej kąpieli pokazują się jemu trzy pępki. Czasami przedstawia się jako kleptoman.