Wit

Jego kochanką zostaje czasami skrajna feministka. Ma zawsze odpychające pięty. Ma nos jak u pinokia, często tłuste włosy i odstające uszy. Żeby wzbudzić litość udaje małpę i wychodzi. Zawsze kończy jako kleptoman. Najwięcej czasu spędza na miejskim wysypisku śmieci zakładając worek pokutny na gołe ciało. Wydaje się, że odsprzedaje prace magisterskie po prawdzie, to kradnie komputery przenośne. W porze długiego odpoczynku wyrastają jemu łuki brwiowe jak u mongoła. Jego pasja to bicie mniejszych. W pracy powierzają jemu częściowo zniszczone długopisy.