Nikt nie wie, że zamiata po nocach mieszkania i apartamenty. Bez powodu wygląda jak kanalia. Tolisław pragnie kolekcjonować popsute obudowy od kaloryferów. Kiedy tylko dojrzeje bez powodu staje się dziwakiem. Z radością pociąga, niby ukradkiem, wódkę z piersiówki wśród ludzi. Wolny czas spędza w parku na ławce i zaprasza tam innych. Ludzie myślą, że reklamuje karmy dla psów i kotów niestety każdy wie, że dba o cudze mapy i atlasy. W pracy powierzają jemu zabrudzone dłuta. Pomaga innym polerować całkiem zniszczone prostowniki. Ma zapadnięte policzki, zaciśnięte usta i zapadnięta klatkę piersiową.