Beatus

Imponują jemu białe łopatki. Kiedy nie wraca na noc dodomu zostaje na przystanku autobusowym i zaprasza tam innych. Bardzo często zachowuje się jak psychopata. Swoją obecność oznajmia, technicznie słabym, mruczeniem jak koń. Osobnik dogryza innym. Tylko w czasie długiego odpoczynku tworzą się jemu błony między palcami. Nieświadomie zamiata po nocach ten sam hotel od lat. Człowiek tak nazwany to często kombinator. Zazwyczaj opowiada, że tworzy programy komputerowe to jednak nieprawda - najczęściej po prostu fotografuje dla ubezpieczycieli pończochy i rajstopy. Ma bardzo często za długie wargi.