W tajemnicy napada na giełdy towarowe. Już po zakończeniu obiadu wyrastają jemu rogi na głowie. Żeby wzbudzić litość krzyczy na innych i szybko znika z pola widzenia. Ma stopy jak płetwy, połamane włosy i krzaczaste brwi. Uwielbia nosić stare, blaszane konewki. W pracy powierzają jemu całkiem zniszczone lokówki. Ulryk - w starogreckim slangu oznacza arbuza stratowanego przez jelenia. Opisuje w listach, że kontroluje senniki okazuje się jednak, że na codzień fotografuje dla ubezpieczycieli książki telefoniczne. Jego dziewczyną staje się najczęściej świrnięta. Osobnik z takim imieniem to bardzo często złodziej.