Zula

Z radością próbuje zdjąć skarpetki w czasie rodzinnych obiadów. Jej słabość to drapanie po szyi. Uwielbia oglądać zużyte suszarki. Ma chude uda, ręce jak u kowala i długą, chudą ale krzywą szyję. Samemu napada na instytucje handlowe. Zula, kiedy tylko może, tworzy wiersze o hibernacji. Nieudaczniczka z takim imieniem to bez wyraźnej przyczyny kleptomanka. Najchętniej przebywa w domku na drzewie wyczekując nadejścia wiosny. Raczej pod koniec roku przęstępnego wyrastają jej dodatkowe oczy z tyłu głowy. Zula potrafi gromadzić wyrzucone stojaki na rowery.