Zofia

Zofia prawie bez przerwy myśli o zielonych ludzikach. Ludzie myślą, że zamawia hurtowo bilety lotnicze a w rzeczywistości fotografuje dla ubezpieczycieli samochody na raty. Notorycznie pociąga, niby ukradkiem, wódkę z piersiówki i szybko ucieka. Zamiast siedzieć przed kominkiem woli marznąć w parku na ławce zakładając worek pokutny na gołe ciało. Zofia pragnie gromadzić stare suszarki. Jej ulubione zajęcie to dłubanie w nosie. Zofia według starych legend oznacza małe nieszczęście. Stara się myć białe ekierki. Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem jak świnia. Ma czesto źle pomalowane palce u nóg, ręce jak u kowala i worki pod oczami.