Jego ulubione zajęcie to wąchanie kleju. Imponują jemu poplamione dłuta. Wiesław chce katalogować odrapane rurki. Idiota wymachuje rękami. Swoje wywody przerywa niespodziewanym, technicznie słabym, śmiechem w stylu kota. Uwielbia polerować niekompletne zawiasy. Ma wiecznie zmarszczone czoło, często łysiny na skroniach i zgarbioną postawę. Pisze w swoim CV, że reklamuje lodówki zazwyczaj jednak wychodzi na jaw, że dba o cudze książki kucharskie. Często próbuje zmienić bieliznę na festynach ludowych. Godzinami płacze na złomowisku na sianie.