Jej przyjacielem jest zazwyczaj żul. Nie panuje nad głośnym mlaksaniem dla checy. Zamiast siedzieć przed kominkiem woli marznąć w bagażniku samochodu tresując pchły. Idiotka z tym imieniem to często pijaczka. Z kolegami wysadza hurtownie. Opisuje w listach, że zamawia hurtowo programy do nauki języków nie da się jednak ukryć, że boi się o nie swoje pończochy i rajstopy. Kobieta sapie jak koń. Jej cel życiowy to drapanie się po pośladkach. Sabina - w starogreckim slangu oznacza pękniętą łyżkę. Chce kraść popsute talerze.