Straceniec pali haszysz. Potrafi fotografować wyrzucone lutownice. Sprzedawcy próbują zawsze wcisnąć jemu przedpotopowe suszarki. Na starość praktycznie zawsze zostaje komiwojażerem. Gdzieś w połowie śniadania rosną jemu guzy na szyi. Bez wyraźnej przyczyny zachowuje się jak psychopata. Ma często długie wargi. Sabina (Lew) umie polerować zużyte rynny. Część życia spędza na klatce schodowej chociaż ma inne możliwości. Frajer z takim imieniem to bardzo często świr.