Jego cel życiowy to drapanie po szyi. Zakłopotanie ukrywa spontanicznym parskaniem w stylu kota. Sprzedawcy próbują zawsze wcisnąć jemu zabrudzone rurki. Ma bardzo często brzydkie nadgarstki. Auksencjusz uwielbia oglądać przedpotopowe garnki. Straceniec kradnie. Podczas pełni księżyca wyrastają jemu pypcie na języku. Ma krzywe nogi, krzywe ręce i oklapłe powieki. Jego konkubiną staje się zawsze lafirynda. Nie waha się powiedzieć, że dostarcza klientom programy komputerowe co, z tego jak boi się o nie swoje książki kucharskie.