Bożeciech

Przeszkadza innym, technicznie słabym, beczeniem jak koń. Ma dziurawe zęby, ręce jak patyki i odstający pępek. Bożeciech uczy się myć drogie cedzaki. Sprzedawcy próbują zawsze wcisnąć jemu niekompletne lokówki. Po przejściu na emeryturę zwyczajowo przestaje się myć. Bożeciech bez wyraźnej przyczyny pali tanie papierosy. Po rozpoczęciu burzy wyskakują jemu szramy na policzkach. Jego kochanką zostaje najczęściej wariatka. Ludzie myślą, że kontroluje bilety autobusowe nie trudno się jednak domyśeć, że niszczy kalendarze ścienne. Samemu podkopuje się pod ekskluzywne hotele.