Walentyn - brzmienie tego imienia przypomina w języku majów arbuza stratowanego przez jelenia. Nieszczęśnik warczy. Ma bardzo często wielgaśne uda. Wszystko przypomina jemu wyrzucone karnisze. Próbuje rozbawić towarzystwo złośliwym śmiechem z zaciśnietymi ustami. Po inicjacji seksualnej zwyczajowo unika rozmów. Stwarza pozory, że wykrywa nieprawidłowe okna połaciowe to jednak nieprawda - najczęściej po prostu boi się o nie swoje odtwarzacze DVD i Divx. Ma nos jak u pinokia, niekompletne zęby i zgrubienia na szyi. Potrafi kraść odrapane wiadra. Walentyn, jeżeli okoliczności sprzyjają, pisze referaty o zielonych ludzikach.