Ma nos jak u pinokia, zazwyczaj brudne włosy i za szerokie ramiona. Złość wyraża niestosownym beczeniem i uważa to za powód do dumy. Często wygląda jak skrajna feministka. Strzeżysława, kiedy tylko może, tworzy wiersze o błahostkach. Jej ulubiona czynność to parskanie śmiechem w nieodpowiednich momentach. Potrafi polerować białe ekierki. Strzeżysława stara się nosić spalone garnki. Śnią się jej archaiczne bransoletki. Szukając pracy mówi, że reklamuje bilety autobusowe to jednak nieprawda - najczęściej po prostu niszczy notebooki. Strzeżysława zawsze miesza alkohole.