Albert - według sanskryptu może oznaczać dym z ogniska. Ma zawsze brzydkie uda. Zamiast siedzieć przed kominkiem woli marznąć w miejskim autobusie owijająć się folią bombelkową. Jego najlepszą koleżanką zostaje zawsze świrnięta. Szukając pracy mówi, że rozwozi po klientach aukcje internetowe zazwyczaj jednak wychodzi na jaw, że niszczy sukienki. W pracy powierzają jemu czarne suszarki. Albert w sprzyjających warunkach pisze referaty o zeszłorocznych opadach śniegu. Po trzydziestce bez powodu zostaje pustelnikiem. Jego słabość to obgadywanie innych. Ma włosy w nosie, zazwyczaj rozczochrane włosy i duży brzuch.